• Wpisów: 1298
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 13:35
  • Licznik odwiedzin: 62 542 / 2199 dni
 
yourchoiceisyourart
 

Pisane przy:





Wszyscy znamy przebojowe dziewczyny, które uwielbiają się przechwalać sukcesami zawodowymi, albo innymi osiągnięciami. Co trzeci fakt ubarwiają, a co piąty (działający na ich niekorzyść) - przemilczą. Są świetne w akcentowaniu 'chwil, które zmieniły ich życie'.

A mężczyźni, którzy opierają swoją tożsamość na 'określonym stylu'? Przerysowani, żałośni i nudzący?

Och, tak, są irytujący.
Ale ich zaakceptowaliśmy. Przyjęliśmy, że są częścią naszego życia. Tak, jak ulotkarze, którzy w nietrafiony sposób dobierają osoby, którym wcisną ulotkę.

Ale czy w naszym towarzystwie zdarzają się osoby, które uwielbiają adorować swoją zakazaną miłość przy podwójnej latte z karmelem i solą?
Rozczulać się nad tym, że znowu kogoś poznały, dodając, że nie wiedząc, dokąd doprowadzi je ta sytuacja, ale deklarując, że są wdzięczne za tę 'zmianę w życiu'?
Wielkie słowa, entuzjastyczne świsty i palec na ustach.
"To ma pozostać między nami." - Proszą.
- Ale co? - Prycham.
To, że znowu jesteś niezdecydowana? Że wystarczyła odrobina czyjegoś zainteresowania, byś zmieniła priorytety życiowe? Daj spokój.

Na co dzień ułożone, brązowe od stóp do głów, zamawiające coś z karty "nawet nie sprawdzając ceny". Spragnione nawet nie wrażeń, ale emocjonalności. Zwykłej pewności połączonej z poczuciem wyjątkowości.

- Znowu kopiesz w czyimś ogródku? Podkopując mały, biały domek? - Cisnęło mi się na usta, choć w rzeczywistości powinnam być daleka od ocen.

Przecież nie mamy wpływu na to, kto nas spotka i kogo my spotkamy. Co nam się przydarzy w życiu, nieoczekiwaniu i co wniesie do niego wartość. Mamy chyba prawo być zagubione. To dobrze jest wiedzieć, czego się łaknie. To dobrze tego doświadczyć. Doświadczyć chociaż tego, w tym świecie wielkiego fucka pokazywanego wszystkim, od managerów w za małych butach (którzy mamrzą coś pod nosem, a Ty myślisz, że to jakiś komentarz po Twoim adresem) po ludzi handlujących skarpetkami do balerinek przy dworcu w Kato.

- Tylko mi nie mów, że Ty nikogo takiego nie masz? - Zapytała Mała_Ambitna_Uwodzicielka, siedząc na brzegu fontanny.
- Jakiego? - Chciałam doprecyzować.
- Takiego, który dodaje Twojemu życiu rumieńców. - Usłyszałam w odpowiedzi.

Jeśli szukasz wrażeń, znajdujesz wrażenia.
Jeśli szukasz spokoju, znajdziesz spokój.
Ale spokój też może Cię uwieść. Wszystko może Cię uwieść, jeśli nie masz manier, serca i do kogo wracać.

- Nie wiem, może. - Mruknęłam. Jest wiele takich osób, ale żadnej nie stawiam w tak niekomfortowej sytuacji, przedstawiając sprawę od tej strony, że "Wpłynęła na moje życie." - Powiedziałam z troską.

To zobowiązujące.
To otwierające furtkę.
I zatrzaskujące drzwi do sypialni, w której dwoje ludzi być może dzielili się najważniejszymi kwestiami w swoim życiu.
Dla jednych "koleje losu", dla innych "grzech". Dla jeszcze innych, próba zmierzenia się z samym sobą i odnalezienia swojej jeśli nie lepszej, to mniej szkodliwej strony.

Tak to już jest.
Zawsze, gdy przyjedziesz do nowego miasta znajdziesz kogoś, od kogo będziesz się uczyła i kogoś, komu to Ty będziesz dawała wskazówki.

Tym razem to ja dawałam wskazówki.
Takie, w które sama wierzę od niedawna.
Ale wierzę, że mają wartość, a już na pewno w to, że są słuszne.

Nieważne, skąd je weźmiesz. Być może z własnych doświadczeń, śmiesznych i zostawiających nieproporcjonalne do powagi sprawy zadrapania na duszy i zachlapania na spódniczce. Nieważne, skąd.
Liczy się tylko to, co powiesz kolejnej zabłąkanej duszyczce z purpurowym notesem.

Tak tworzy się mit o tym, że to uczciwość popłaca. I niewkopywanie się w życie innych, z którymi moglibyśmy być szczęśliwsi. Unieszczęśliwiając kilka innych osób po drodze, ale to szczegół.

Tak właśnie odczarowują się suki. Poznając laskę kilka lat młodszą od siebie, której trzeba trochę matkować, a trochę przyczynić się do tego, by miała czego wstydzić się na starość.
A która obdarza nas jedną z najcenniejszych wartości - zaufaniem.

Mężczyzna, który przywrócił Cię do życia?
Wyślij mu czekoladki przy okazji Bożego Narodzenia. Nie wcześniej. Przecież mamy ukryć przekaz "Znaczysz coś dla mnie."
Ktoś, przy kim masz wrażenie, że za Tobą długa droga do domu?
Zbyj to krótkim "Dobrze Cię widzieć."

Jeśli nic nie wskazuje na to, że to Ty masz być momentem zwrotnym w jego życiu - zrób właśnie to. I odczekaj.

W imię czego jesteśmy takie szlachetne?
Czy to dlatego, że kilka lat temu ktoś powiedział, że to "całkiem rozważny sposób odniesienia się do sytuacji"? A my po kilku głębszych przyznałyśmy rację?!

- Może dojrzałość polega właśnie na tym, mała! - Rzuciłam, odwracając nogi od fontanny w stronę biurowca, w którym spędzałam dziś swój ostatni dzień.
Na tym, że o tych, na których nam zależy, myślimy najpierw? Może to wyższy stopnień oświecenia...
- Myślisz, że oświecenie dotarło też tu? Smog Katowic jest dość gęsty. - Drążyła.

A.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.