• Wpisów: 1298
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 13:35
  • Licznik odwiedzin: 74 033 / 2676 dni
 
yourchoiceisyourart
 

Pisane przy:


ucieknijmy stąd,
z tego świata
co na złą drogę schodzi wciąż
zabierz mnie daleko stąd





Miałam tylko się z czymś rozliczyć, coś innego podsumować. A w ferworze narastających zdarzeń, zobowiązań i poczucia, że dokądś się płynie, ale nigdzie nie widać ani tratwy ani lądu - zaczęłam szukać sensu. Sensu i grubej linii, którą można by podsumować to, co się już wydarzyło.
Czasami zostawiam coś za sobą nie dlatego, że nie jest dla mnie dobre, ale tylko dlatego, że chcę... że wyrywa mnie do tego gestu.
Czuję wtedy coś w rodzaju uczucia, które towarzyszyło mi, gdy miałam 6 lat i spacerowałam po łące, aż do linii horyzontu - szukając wyjątkowych kamieni.
Wolność. Ciekawość. Improwizacja. Wyznacznik, który przyjmujesz na resztę dnia, bądź swojego życia. Od tej chwili możesz zacząć wierzyć, że ten kamień jest magiczny.
Dziś wolna sobota. Postanowiłam więc wszystko uporządkować. Wszystko, co tylko się da. Kwiaty w wazonie, życiorys zawodowy na Goldenline, zmierzwioną sierść kota.
Za oknem jest deszczowa pogoda. Nie pada, ale wygląda na to, że zaraz zacznie. Takie zawieszenie. Nie wyjdziesz, nie błyśnie słońce. Wiesz, że jak przekroczysz próg domu, to Cię zmoczy. Jest szaro, kropliście i mglisto. Choć na pozór jest w porządku - Można w taką pogodę zrobić bardzo wiele pożytecznych rzeczy, ale niekoniecznie to, co by się chciało zrobić.
No i też tak wygląda moje życie. Robię kilka rzeczy istotnych, robię to, co do mnie należy.
Ale już dawno zapomniałam, jak to jest czuć ogień.
Pora go wznowić. W imię swojego indywidualnego porządku życia. To jest indywidualny porządek, nie bałagan.
Marzenia się spełniają, a później wypalają. Robią psssyt. Potrafią cieszyć przez jakiś czas, później trzeba znaleźć odpowiedni moment, by je porzucić. Zanim zaczną nas dręczyć. Trzeba znaleźć coś nowego, nim do nas dotrze, że to, czego tak bardzo pragnęliśmy było ETAPEM bądź ELEMENTEM. Nie punktem docelowym.
Wracam więc do porządkowania.
Kostek rabarbaru na placek.
Ułożenia firanki.
Projektów na zaliczenie semestru studiów magisterskich.
Myśli.
Zobowiązań.
Nowych planów.
Starych sentymentów.

Wszystkiego, wszystkiego, wszystkiego.
Oto idzie nowe.

To aż niewiarygodne, co napisałam na swoim profilu na Goldenline, ale naprawdę to wierzę.
Od niedawna, ale wierzę.


www.goldenline.pl/justyna-poluta/


"I choć istotną rolę w kształtowaniu naszych karier mają strategia działania, wizerunek i kontakty w środowisku, to najbardziej mój stan ducha w kontekście pracy zawodowej oddaje piosenka Beatlesów "Let It Be":





To dobrze, jeśli wiesz, czego chcesz.
Ale warto też zostawić przestrzeń na to, co ma szansę nadejść dzięki Losowi, Błogosławieństwu, Prawdopodobieństwu i Wszystkiemu_W_Co_Wierzysz."

A.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.